Wiśnie smażone w cukrze (kandyzowane)

przez Aga

Wiśnie kandyzowane są idealnym dodatkiem do mas, keksów i eleganckich deserów. W przeciwieństwie do wiśni z syropu, owoce są twarde i nie puszczają soku, przez co nie zabarwią nam masy, a ciasta z nimi będzie można dłużej przechowywać bez żadnych obaw. Moim zdaniem, są też idealne do zwykłego podjadania, zamiast cukierków. Proces przygotowania wiśni kandyzowanych jest dość prosty i niezbyt czasochłonny. Polecam wszystkim, którzy jeszcze mają wiśnie do wykorzystania. Przepis za Kuchnią Polską.

wiśnie smażone w syropie cukrowym (kandyzowane) - przepis
Wypróbowałeś ten przepis?
Przepis wypróbowany? Otaguj mnie na Instagramie @kubeleksmakowy

You may also like

12 komentarzy

Karmel-itka. 12 lipca 2011 - 21:13

koniecznie do zrobienia!
idealne do ciasta ;]

Odpowiedz
Kasia 12 lipca 2011 - 22:40

I do mojego świątecznego sernika!! :)) Uściski 🙂

Odpowiedz
Aurora 13 lipca 2011 - 21:56

Ja z pewnością skorzystam, jedno wiaderko wiśni nadal czeka… 😉

Odpowiedz
Trzcinowisko 13 lipca 2011 - 22:00

Cudowna klasyka…jeszcze przede mną ale jestem zachęcona na maksa:)

Odpowiedz
Avelina 13 lipca 2011 - 22:05

Szkoda, że nie trafiłam tu wczoraj, bo miałam wiadro wiśni do zagospodarowania i zrobiłam sok. A przydałyby się takie wiśnie do ciasta.

Odpowiedz
Anonimowy 4 września 2013 - 11:09

czy mozna zrobic takie wisnie z mrozonych wisni

Odpowiedz
Kubełek Smakowy 4 września 2013 - 11:15

Hm… trudno powiedzieć, jeśli już to chyba bym je wcześniej rozmroziła 🙂 próba nie strzelba 🙂 można poeksperymentować.

Odpowiedz
Anonimowy 23 lipca 2014 - 21:55

Przepraszam za pytanie początkującego w kuchni – a jak później przechowywać takie wiśnie? Do słoików bez pasteryzacji, czy coś jednak zrobić?
Respect dla świetnego bloga – Bałkański Kocur

Odpowiedz
Kubełek Smakowy 23 lipca 2014 - 21:59

Tak, do słoików, szczelnych, najlepiej takich z gumką. Albo np. do pudełek po lodach 🙂 Przechowujemy jak z grubsza tak, jak suszone śliwki czy rodzynki. Wiśni zrobiłam tak mało, że nie przechowywałam ich przez dłuższy czas, bo po prostu szybko je zużyłam (a może zjadłam :D) ale nie zauważyłam żadnych niepokojących symptomów, jak np. pleśń w tym czasie, gdy leżakowały w słoikach. Wiśnie poprzez suszenie zostają niejako pozbawione wody, a dodatkowo są zakonserwowane cukrem, więc chyba nie powinno się stać z nimi nic niepożądanego.

Odpowiedz
Anonimowy 4 sierpnia 2014 - 19:33

Kubełku Smakowy dzięki od debiutanta. Kocur

Odpowiedz
Anonimowy 3 grudnia 2014 - 19:26

pięknie dziękuję za pomysł i przepis! robiłam z wiśni mrożonych i wyszło genialnie, nawet testowy keks już zrobiłam, coś w stylu http://stylowi.pl/27940215 zastanawiam się, czy nie zaryzykować i nie zrobić w ten sam sposób porzeczek i winogron w przyszłym roku, wtedy miałabym pewność, że nikt nie dosypywał niczego do bakalii, jak to się nagminnie czyni w tych sklepowych siarkowanych i moczonych w różnych syropach… tylko winogron na działce to ten polski, ciemny, hmm może więcej cukru trzeba będzie dać…? pozdrawiam

Odpowiedz
Kubełek Smakowy 3 grudnia 2014 - 19:33

Niestety nie doradzę, ponieważ nigdy nie przygotowywałam w ten sposób innych owoców. Porzeczki mamy na działce, ale przerabiamy je tylko na dżemy, idealne do Pani Walewskiej albo bezowego tortu 😉 A winogron chyba suszyłabym bez gotowania w cukrze, wiśnie są kwaśne, z drugiej strony polski winogron chyba też więc może i w cukrze byłby dobry… Trzeba eksperymentować 😉

Odpowiedz

Skomentuj Avelina Nie wysyłaj odpowiedzi

dwadzieścia + 11 =